W pół godziny, trzy kolizje w jednym miejscu

Miesjce zdarzenia Miesjce zdarzenia

Wczoraj lubaczowscy policjanci wyjaśniali okoliczności i przyczyny trzech kolizji drogowych, do których doszło na drodze wojewódzkiej 865 w miejscowości Kowalówka, w przeciągu zaledwie pół godziny. Na szczęście nikt w nich nie ucierpiał, a sprawcy zostali ukarani mandatami karnymi. Policja apeluje do kierowców o ostrożność.

Wczoraj dyżurny lubaczowskiej komendy został powiadomiony o kolizji drogowej w miejscowości Kowalówka. Gdy policjanci dotarli na miejsce okazało się, że doszło w tym miejscu już do trzech kolizji.   

Pierwsze zdarzenie miało miejsce około godz. 8.40 na drodze wojewódzkiej nr 865 w miejscowości Kowalówka, gdzie kierujący dostawczym mercedesem wycofując z posesji  nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu drogą kierowcy volkswagena. W kilka minut później w tym samym miejscu kierowca volkswagena nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego volkswagena kombi i najechał na jego tył. Także w Kowalówce około godz. 9.10 kierująca nissanem nie dostosowała prędkości do warunków drogowych straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w znak drogowy.
 
Na szczęście żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń. Wszyscy kierujący byli trzeźwi a sprawcy zostali ukarani mandatami karnymi.

professional resume writing services melbourne Policja przypomina, że aktualne warunki drogowe są bardzo trudne. Oblodzona nawierzchnia jezdni jest bardzo zdradliwa i znacznie wydłuża drogę hamowania pojazdu. W takich warunkach trudniej jest zapanować nad rozpędzonym samochodem i zatrzymać go w odpowiednim momencie przed przeszkodą. Policja apeluje o ostrożność i rozwagę.


http://www.americanstyle.com/pages/cheap-college-paper-writing-service.php buying college essays online

doing a dissertation in a week

mtp
źródło: www.podkarpacka.policja.gov.pl

Skomentuj

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.

Powrót na górę